Gdy serce pisać chce. Uli wierszuli

Witam..

Wpadłam tu na sekundę , dzięki wszystkim za odwiedziny . niestety długo mnie tu nie było i należy się wyjaśnienie na jakiś czas zawieszam pisanie bloga , ale napewno tu wrócę !
Krótko o mojej sytuacji jak wiecie miałam wypadek w pracy , później operację , pobyt w sanatorjum ,ślub mojego syna i znów wyjżdżam do sanatorium bo pobyt pierwszy był za wczesnie ale to była decyzja zus-u.
Myślałam że szybko wrócę do zdrowia ale jak się okazuje nie jest to takie łatwe. Mam wrażenie że im dłuzej po operacji jest gożej ,muszę czekać na dalsze badania od tego zależy dalsze leczenie. Sprawa wypadku w pracy tez się skomplikowała choc uznano mi zdażenie za wypadek przy pracy przez bhpowca to zus za sprawą mojego zakładu pracy który zasięgną opinni  zus-u który to moją chorobe uznał za chorobę samoistną tak wuęc choć był wypadek to go nie było zdaniem zus-u.
Musze kończyć jeszcze raz pozdrwaiam wszystkicch zaglądających na mój  blog.
W środę wyjeżdżam do sanatorium.